Ile warte są szczepienia przeciwko COVID-19?

Szczepionka przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 ma podobną ilość sceptyków co entuzjastów. Proporcje są podobne w całej Europie i w całym obszarze bogatej północy. Około 40% społeczeństwa zamierza poddać się szczepieniom, podobnie 40% ludzi wyraża niechęć i obawy. Tymczasem programy wszczepień mają sens, jeśli podda się im zdecydowana większość społeczeństwa. Jak rządzący mają zamiar do tego doprowadzić, pomimo niezbyt optymistycznych statystyk?

Praktycznie od roku pandemia mrozi Europę bardziej, niż aktualna aura. Cały świat czekał na szczepionkę, a kiedy ją ma, okazuje się, że nie chce z niej skorzystać. Problem jest globalny i dotyczy głównie rejonu bogatej północy, do którego zalicza się między innymi Polska. Rządzący są w kropce od Stanów Zjednoczonych po Rosję. Dotychczasowe regulacje dotyczące szczepień obowiązkowych okazują się być piętą Achillesową całej Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a regulacje szczepień przeciwko COVID-19 mogą być trudniejsze do wprowadzenia, niż zakładano.

Dlaczego powszechność szczepień przeciwko COVID-19 jest istotna?

Szczepionka ma przyspieszyć tworzenie się odporności stadnej na wirusa SARS-SoV-2. Dzięki niej w sposób kontrolowany, bez wywoływania zachorowań cała populacja ma zostać nauczona walki z patogenem wywołującym COVID-19. Warunkiem jest jednak przyjęcie dwóch dawek szczepionki w odstępie 21 dni przez większość społeczeństwa. Wydaje się, że największym problemem rządzących jest zaopatrzenie w wystarczającą ilość dawek szczepionki. Tymczasem, jest to wierzchołek góry lodowej, bo 40% to zbyt mało, aby uzyskać pożądany efekt.

Jak zagraniczne rządy zamierzają zachęcać do szczepień przeciwko COVID-19?

Okazuje się, że programy szczepień wymagają zachęty. W Stanach Zjednoczonych standardem nie jest dostęp nawet do podstawowej opieki medycznej. W Europie każdy kraj ma inną normę, a dotychczasowe szczepienia obowiązkowe to pełna dowolność. Na dodatek ruchy antyszczepionkowe w ostatnich latach wypracowały sobie skuteczne kanały propagandowe. W efekcie przeciętny Amerykanin i Europejczyk nie jest takim entuzjastą szczepień, jak zakładano.

Sytuacja jest na tyle poważna, że rządzący zaczynają przebąkiwać o argumentach finansowych, dodatkowych regulacjach odnośnie swobody przemieszczania i wydłużaniu lockdownu. Stany Zjednoczone rozpoczęły kampanię edukacyjną. Według ekspertów zbyt późno i chybioną. W Europie Grecy wystąpili z propozycją wydawania dokumentu będącego rodzajem paszportu dla zaczepionych. W Izraelu taki dokument ma zwalniać z kwarantanny, podobne pomyły ma Wielka Brytania, która swoją decyzję uzależnia od potwierdzenia, że szczepionka przerywa transmisję zakażeń. Grecką propozycję przywódcy UE mają zamiar rozważyć w tym tygodniu.

Polska strategia zachęcania do szczepień przeciwko COVID-19

Polską strategię na przekonanie niezdecydowanych oraz otwartych przeciwników przedstawił minister zdrowia w styczniowym wywiadzie dla „Wprost”. W Polsce także planowany jest paszport szczepień, który posiadaczom pozwoli na korzystanie z usług publicznej służby zdrowia oraz nieuwzględniania w limitach spotkań towarzyskich. Osoby z paszportem mają także być zwolnione z potrzeby przechodzenia kwarantanny po kontakcie z osobą zakażoną. Szczegóły, jakie dane mają się ostatecznie znaleźć w dokumencie oraz kto i na jakich zasadach będzie miał do nich dostęp, nie są znane.

Wypowiedź Niedzielskiego spowodowała grad przypuszczeń. Radio ZET sugeruje, że rząd planuje zachęcać do programu szczepień, ograniczając niezaszczepionym dostęp do świadczeń społecznych, na przykład programu 500+Program może także stać się narzędziem umożliwiającym złożenie propozycji nie od odrzucenia osobom, które nie zechcą skorzystać z dobrowolnego szczepienia na COVID-19. Prawo do świadczenia może zostać uzależnione od przyjęcia szczepionki.”– informuje radio.

Niezależne portale prasowe rozpisują się nad możliwością gratyfikacji finansowej dla szczepiących się oraz ulgach podatkowych dla nich. Na co zdecyduje się ostatecznie rząd? Nie wiadomo. Sama sugestia ministra o ograniczaniu dostępu do publicznej opieki zdrowotnej dla niezaszczepionych budzi sporo kontrowersji.

Wpływ przedsiębiorców na powszechność szczepień przeciwko COVID-19

Cały kłopot może rozwiązać wolny rynek i żyłka podróżnicza. Najskuteczniejsze wydają się sugestie o wydłużaniu lockownu w przypadku niedostatecznego współczynnika wszczepień. Plan o tyle dobry, co miałki: zakłada społeczną współodpowiedzialność za stan gospodarki. Całe szczęście, lubimy podróżować, a firmom przewozowym bardzo zależy abyśmy mogli swobodnie korzystać z ich usług.

Osoby z potwierdzonym szczepieniem, to potencjalni klienci firm transportowych. Dlatego ta branża ma chyba najbardziej zaawansowane pomysły na to, jak wyegzekwować od nas szczepienia. Singapore Airlines testuje już tzw. paszporty zdrowotne, dokumenty obowiązkowe dla każdego pasażera tych linii. Dostępne w nich są nie tylko informacje o szczepieniach ale także o ogólnym stanie zdrowia oraz bieżące wyniki badań. Czy takie rozwiązanie może się sprawdzić w Europie lub Stanach jest jednak wątpliwe. Azjatycki stosunek do wolności osobistych i tajemnicy medycznej jest obcy mieszkańcom północnej półkuli.

Komentarze w sprawie wypowiedzi Ministra Zdrowia dostępne TUTAJ

Więcej o pomysłach przewoźników znajdziesz TUTAJ.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl