Żywa czy sztuczna choinka?

Wybór wydaje się oczywisty: to żywa choinka tworzy świąteczny klimat, a pozbawiona bombek i ozdób może rosnąć w ogrodzie lub trafić na kompost. Jednak kupno sztucznej choinki na lata także ma sens.

Każdego roku przed świętami sprzedaje się w Polsce około dziewięciu milionów choinek. Dwie trzecie z nich to naturalne świerki lub jodły, reszta to produkty z tworzyw sztucznych. Które rozwiązanie jest bardziej przyjazne dla środowiska?

Żywa choinka ukorzeniona w donicy, którą potem można posadzić koło domu. A jeszcze lepiej, jeżeli tylko mamy taką możliwość, po prostu zawiesić ozdoby na choince rosnącej w ogrodzie – mówi Sławomir Brzózek, prezes Fundacji Nasza Ziemia.

W Lasach Państwowych zakłada się szkółki w miejscach, gdzie nie sadza się wysokich drzew np. pod liniami wysokiego napięcia. Dzięki temu takie tereny nie są ugorem, a drzewka są ścinane ze względów bezpieczeństwa. Te uprawy to najbardziej ekologiczne źródło dostarczające świąteczne drzewka do sprzedaży. Dlatego zawsze warto zapytać sprzedawcę o certyfikat legalności uprawy, z której pochodzą oferowane choinki.

Świeże drzewka choinkowe można bez problemu zutylizować np. przeznaczyć na kompost. W niektórych miejscach są zbierane dla ogrodów zoologicznych – informuje Jolanta Sojka, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.

Fot. Jarosław Mazur

Sławomir Brzózek zwraca uwagę, aby dokładnie przemyśleć nie tylko zakup, ale też późniejsze losy świątecznego drzewka.

Hodowanie, ścięcie, przechowywanie i transport choinki, która ma nam służyć dwa tygodnie, a następnie trafić na śmietnik, jest zwyczajnie bez sensu. Wystarczy się zastanowić nad tym, ile się zużywa wody do podlewania, prądu w chłodniach i magazynach czy dwutlenku węgla w trakcie ich przewożenia. A największy tzw. ślad środowiskowy zostawiają po sobie choinki importowane z innych krajów. Największym eksporterem choinek jest Dania, gdzie drzewka ścina się już w czerwcu. Dlatego kupujmy rodzime drzewka i zastanówmy się, co zrobimy z nimi po świętach – podkreśla ekolog.

Z punktu widzenia człowieka, żywa choinka ma same zalety: mała emisja dwutlenku węgla, brak zanieczyszczeń przy jej produkcji, piękny zapach, jonizacja powietrza, dostarczanie substancji wspomagających pracę organizmu… Warto jednak się zastanowić, czy zamiast co roku kupować nową żywą choinkę, nie lepiej raz zainwestować w sztuczną, która zostanie w domu na lata?

Bardzo porządnie wykonana sztuczna choinka nie jest zła, pod warunkiem, że nie będziemy kupowali nowej co drugie czy trzecie święta, lecz posłuży nam 15-20 lat – twierdzi Sławomir Brzózek. – Pamiętajmy przy tym, że sztuczne choinki w praktyce nie są poddawane recyklingowi, a czas rozkładu tworzyw sztucznych zajmuje setki lat i bardzo łatwo przedostają się one do środowiska, które zanieczyszczają.

W podjęciu decyzji o wyborze świątecznego drzewka najbardziej liczy się rozsądek. Warto się zastanowić, jakie mamy możliwości i które są najbardziej przyjazne dla środowiska. Okres świąt Bożego Narodzenia to idealny moment na takie przemyślenia.

Autor: PP szczecin@infoludek.pl