Prawie 110 ton śmieci uprzątnęli w tym roku szczecińscy leśnicy

Pełne samochody odpadów z dzikich wysypisk śmieci, zniszczone lub spalone ławki, kosze czy wiaty – to najczęstsze problemy w szczecińskich lasach miejskich.

Jak informuje Zakład Usług Komunalnych w Szczecinie, lasy miejskie, szlaki turystyczne oraz polany cieszą się wielką popularnością wśród mieszkańców, ale niestety jest spora grupa osób, która traktuje te miejsca jak wysypisko. Co więcej, często również demolują infrastrukturę.

Dzikie wysypiska najczęściej pojawiają się w pobliżu osiedli z domkami jednorodzinnymi. Od początku roku z całego Szczecina pracownicy lasów miejskich sprzątnęli 32 tony odpadów (najwięcej zebrano w okolicach Kijewa, Parku Leśnego Klęskowo, Głębokiego czy osiedla Bukowo).

Bardzo zła sytuacja jest również na szlakach turystycznych i polanach. Od początku roku z tych miejsc sprzątnięto ponad 75 ton odpadów (zarówno w prawobrzeżnej, jak i lewobrzeżnej części miasta).

Wszystkie miejsca pod nadzorem lasów miejskich sprzątane są obecnie trzy razy w tygodniu: w poniedziałki, czwartki i soboty, a w sezonie jeszcze częściej. Koszty sprzątania co miesiąc wynoszą 12 tysięcy złotych na lewobrzeżu oraz 8 tysięcy złotych na prawobrzeżu.

Osoby wyrzucające śmieci w nieprzepisowych miejscach muszą liczyć się z surową karą w przypadku gdy zostaną złapane na gorącym uczynku lub namierzone w inny sposób.

Zakład Usług Komunalnych apeluje, by w przypadku zauważenia dzikiego wysypiska, zgłosić to poprzez aplikację alertu miejskiego.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl