„Brońmy chleba!” – głos Północnej Izby Gospodarczej w sprawie wsparcia małych piekarni

W całym Szczecinie działa już tylko 11 rzemieślniczych piekarni. Niestety, jeśli rachunki za prowadzenie takich działalności wciąż będą rosły, większość z nich zostanie zamknięta. Północna Izba Gospodarcza apeluje o wdrożenie pakietu osłonowego dla tych najmniejszych przedsiębiorstw. Szczególną uwagę zwraca się na drakońskie podwyżki gazu. 

Jak przyznaje Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie: „Piekarze otrzymują gigantyczne rachunki za gaz. Biorąc pod uwagę dynamicznie rosnące ceny mąki oraz innych surowców i mediów, możemy mieć niebawem do czynienia z drastycznym i gwałtownym wzrostem cen podstawowych produktów spożywczych. W opinii Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie rządzący – zarówno na szczeblu samorządowym jak i rządowym powinni w trybie interwencyjnym zrobić wszystko, by możliwie szeroko ulżyć małym piekarniom i manufakturom. W przeciwnym razie większość z nich najpierw podniesie ceny, a potem być może upadnie, bo nowe ceny będą zbyt wysokie dla konsumentów. – Chleb nie może kosztować 12 złotych, a to bardzo realna wizja. Jestem wstrząśnięta relacjami piekarzy, którzy mówią, że będą płacić za prąd zamiast 10 tysięcy złotych miesięcznie 35 tysięcy. To po prostu rozbój w biały dzień. Nie ma szansy żeby jakakolwiek mała firma poradziła sobie z takim wzrostem kosztów„.

fot. Pixabay.com

Chleb produktem delikatesowym

Jeśli podwyżki cen gazu i prądu będą wciąż zauważalne, wszystkie firmy z sektora MŚP, w tym małe piekarnie, manufaktury i firmy rodzinne, będą miały ogromne problemy z utrzymaniem płynności finansowej, a większość z nich po prostu upadnie. Rosnące koszty utrzymania działalności przyczyniają się do podwyżek za produkty. Tym samym chleb już niedługo może kosztować nawet 12 złotych i stanie się produktem delikatesowym, wręcz luksusowym.

Mamy wielkie problemy, żeby przetrwać. 7 stycznia mąka była droższa o 85% w stosunku do roku 2021, a teraz jest to już  105%. Ceny gazu to problem piekarzy w całej Polsce, rozdzwaniają się telefony, piekarze mobilizują się do działania i rządzący muszą usłyszeć nasz głos. Możemy skalkulować wzrost cen gazu o 400%. Ale kto ode mnie wtedy kupi chleb? On musiałby kosztować 40 złotych za kilogram. To byłby już produkt delikatesowy, a chleb nie może być luksusem, to jest podstawa naszej diety. Nie może to iść w taką stronę” – przyznaje Andrzej Wojciechowski, właściciel piekarni Wojciechowski.

Apel Północnej Izby Gospodarczej

Apelujemy o natychmiastowe przyjęcie tarczy osłonowej, która ochroni małe firmy przed dramatycznymi skutkami podwyżek cen gazu i prądu. Czas skupić się na tych, którzy są płatnikami do budżetu, a w skutek podwyżek ich przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Tarcza powinna chronić takie firmy jak właśnie małe rodzinne piekarnie czy manufaktury – mówi Hanna Mojsiuk. – Uważam, że w tym temacie zaangażować się powinny również samorządy. Należy zastanowić się, jak miasto może im pomóc. Może ulgi dotyczące czynszu i podatków lokalnych? Apeluję: brońmy chleba, brońmy małych piekarni, to jest nasze dziedzictwo” – mówi Hanna Mojsiuk.

Jeszcze w tym miesiącu ma zostać zorganizowane spotkanie z piekarzami oraz cukiernikami ze Szczecina, aby wspólnie zastanowić się i stworzyć plan szybkiego działania w ramach ich wsparcia.

 

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl