Polska sztafeta chce jako pierwsza w historii przepłynąć Bałtyk wpław

W drugiej połowie lipca br. sześciu pływaków podejmie próbę pierwszego na świecie sztafetowego przepłynięcia Bałtyku wpław. Sztafeta rozpocznie się na plaży w Kołobrzegu, a zakończy w szwedzkiej miejscowości Kaseberga. W prostej linii te miejscowości dzieli około 170 km.

Pokonanie tego dystansu oznacza dla pływaków pozostanie w zimnych i niespokojnych wodach Bałtyku przez minimum trzy dni i trzy noce. Członkowie sztafety są amatorami – na co dzień trenują triathlon w jednym z warszawskich klubów. Przygotowania do podjęcia tego niezwykle śmiałego wyzwania zajęły im cały rok. Dokładną datę startu sztafety wyznaczą warunki pogodowe, ale według planu ma ona wyruszyć między 18 a 29 lipca. Uroczyste pożegnanie startującej sztafety odbędzie się na plaży w Kołobrzegu, niedaleko hotelu Arka Medical SPA.

Jak to będzie wyglądało w praktyce?

Próbę przepłynięcia z Polski do Szwecji podejmie sześcioosobowa sztafeta składająca się z trzech mężczyzn oraz trzech kobiet. Każdy z zawodników będzie płynął przez godzinę, po czym czeka go pięciogodzinna przerwa. Próba odbędzie się przy asyście jednostki pływającej James Cook, stacjonującej na co dzień w Kołobrzegu.

Członkami teamu, oprócz sześciu pływaków ze sztafety głównej, będzie też trzech pływaków rezerwowych (jeden mężczyzna i dwie kobiety), lekarz, ratownicy, trener i koordynator wyprawy.  W razie złego samopoczucia któregoś z pływaków z podstawowego składu, jego miejsce zajmie zawodnik z grupy rezerwowej. Zawodnicy podczas próby będą płynęli w piankach neoprenowych.

Głównym wyzwaniem jakie stoi przed uczestnikami projektu jest adaptacja do warunków panujących na morzu: falowanie, zimno i słona woda czy pływanie nocą. Nie lada wyzwanie stoi również przed łodzią asekurującą, bo to ona będzie odpowiadać za obranie optymalnej ścieżki płynięcia, uwzględniającej prądy morskie.

Cel akcji

Naszą wyprawą chcielibyśmy pokazać, iż każdy, bez względu na wiek, płeć, zawód – może sięgać dalej, niż mu się wydaje, poza horyzont własnych możliwości, ograniczeń i marzeń – twierdzą zgodnie uczestnicy wyzwania.

Celem jest oczywiście także satysfakcja sportowa, bo jest rzeczą naturalną, że zawodnicy coraz wyżej przesuwają poprzeczkę oczekiwań wobec własnych osiągnięć. Inspiracją dla uczestników wyzwania była sztafeta Balviten Baltic Challenge, która już dwukrotnie podejmowała próbę przepłynięcia z Polski do Szwecji – nie udało im się jednak przepłynąć Bałtyku bez przerywania ciągłości sztafety.

polska sztafeta Bałtyk wpław
Fot. Materiały promocyjne organizatora

Bezpieczeństwo zagwarantowane

Skala przedsięwzięcia jest ogromna, ale obecnie ekipa ma już wszystkie pozwolenia ze strony Urzędu Morskiego, Portu Kołobrzeg, Straży Granicznej ze strony polskiej, szwedzkiej i duńskiej, Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego, a także wsparcie kołobrzeskich władz – patronat honorowy nad projektem objął Prezydent Miasta Kołobrzeg.

W trakcie trwania próby będą pełnione dwuosobowe wachty ratowników obserwujących cały czas pływaka. Zawodnicy będą mieli boję asekuracyjną, a w nocy dodatkowo światełko przykuwające uwagę. Dla ochrony przed niską temperaturą zawodnicy będą płynąć w piankach neoprenowych. Każdorazowo, zarówno przed wejściem do wody, jak i po wyjściu z niej, lekarz będzie mierzył wszystkie parametry zdrowia zawodnika i oceniał jego ogólny stan podejmując decyzję o możliwości kontynuowania wyzwania lub odpoczynku. Na pokładzie będzie wysokokaloryczna żywność, specjalistyczne napoje oraz kroplówka, na wypadek odwodnienia. Uczestnicy projektu Poza Horyzont: Cross Baltic Challenge 2018 będą ubezpieczeni na kwotę miliona złotych.

Więcej informacji: www.pozahoryzont.com i na profilu wyprawy na Facebooku.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl