Czwarta fala pandemii: chorują dzieci szkolne i niezaszczepione starsze osoby z wieloma chorobami

Z powodu COVID-19 do szpitali najczęściej trafiają dzieci szkolne i niezaszczepione osoby starsze z wieloma chorobami – poinformowali w środę eksperci. Zaapelowali, żeby osoby niezaszczepione jak najszybciej przyjęły preparat chroniący przed SARS-CoV-2.

Eksperci oceniali sytuację epidemiologiczną podczas czwartego spotkania z cyklu „Środy o zdrowiu z Komisją Europejską”, realizowanego przez Serwis Zdrowie PAP we współpracy z Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce.

Dr Piotr Kramarz, zastępca kierownika działu doradztwa naukowego Europejskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób Zakaźnych (ECDC) poinformował, że w Europie, w tym również w Polsce, szerzy się wciąż bardziej zakaźny wariant Delta. „Dzieje się tak – podkreślił – mimo wysokiego w wielu krajach zaszczepienia przeciwko COVID-19”. Jednak w wielu krajach naszego kontynentu wiele osób nie zaszczepiło się, a Delta atakuje głównie właśnie te osoby.

„To prawda, że można się zarazić koronawirusem mimo zaszczepienia, co dla wielu osób jest zaskakujące. Szczepionka nie zawsze jednak zapobiega infekcji, ale to nie jest niespodzianka. Chroni przede wszystkim przed ciężkim przebiegiem choroby, czego obawiamy się najbardziej” – tłumaczył ekspert ECDC.

Dodał, że w krajach z większą wyszczepialnością mniejsze jest obciążenie służby zdrowia. Jako przykład podał Szwecję, gdzie zaszczepiła się zdecydowana większość populacji. Odwrotnie jest w Rumunii, gdzie zaszczepiło się znacznie mniej osób i brakuje łóżek na oddziałach intensywnej terapii.

Eksperci ostrzegają, że podczas obecnej czwartej fali zakażeń cięższy jest przebieg COVID-19. „Przede wszystkim więcej jest masywnych zapaleń płuc, polegających na tym, że na 25 pól w płucach zajęte są 23 lub nawet 24 pola. Tego wcześniej nie było, podczas poprzednich fal zakażeń zajętych było na ogół 12-15 pól w płucach” – powiedziała prof. Joanna Zajkowska, zastępca ordynatora Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcyjnych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Takie zmiany w płucach mogą się cofnąć, ale mogą pójść w stronę włóknienia, czyli nieodwracalnych zmian pogarszających wydolność płuc. Podczas obecnej fali zachorowań część pacjentów szybciej wchodzi w niewydolność oddechową. Są to głównie osoby otyłe, z cukrzycą oraz kobiety w ciąży.

Prof. Zajkowska powiedziała, że być może jest to cecha wariantu Delta albo jest to związane z tym, że chorzy później się zgłaszają z objawami COVID-19. Zaapelowała, żeby nie zwlekać ze zgłoszeniem się do lekarza, gdy tylko pojawią się takie dolegliwości jak duszność, spadek saturacji oraz ból w klatce piersiowej i utrata węchu.

Zdaniem specjalistów należy liczyć się z tym, że liczba zakażeń będzie narastać w najbliższych tygodniach, wciąż trudno jednak dokładnie przewidzieć jej przebieg. Taka sytuacja może potrwać do świąt Bożego Narodzenia, gdy wiele osób planuje wyjazd i spotkania rodzinne. Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia, poza zaszczepieniem się warto przestrzegać podstawowych zasad sanitarnych, takich jaki używanie maseczek w pomieszczeniach zamkniętych, zachowanie dystansu oraz dezynfekcja rąk.

Prof. Joanna Zajkowska namawiała do przyjmowania trzeciej dawki szczepionki przez osoby, które są już do tego uprawnione (dorośli, u których minęło co najmniej 180 dni od przyjęcia drugiej dawki). Z trzeciej dawki szczepionki powinny skorzystać przede wszystkim osoby starsze z wieloma chorobami, takimi jak cukrzyca, schorzenia serca, przewlekła choroba obturacyjna płuc oraz astma. Specjalistka namawiała też do szczepienia trzecią dawka osoby młode, np. studentów, którzy mają częste interakcje społeczne.

Eksperci przekonywali, że szczepienia pozwalają chronić siebie przed chorobą COVID-19, jak również inne osoby, które nie mogą się zaszczepić z powodu przeciwskazań, lub szczepionka jest u nich mało skuteczne (na skutek zbyt malej odpowiedzi immunologicznej).

Prof. Zajkowska opowiedziała się za tym, żeby do miejsc publicznych, takich jak restauracje i kawiarnie, nie były wpuszczane osoby, które się nie zaszczepiły i nie mogą przedstawić odpowiedniego certyfikatu. Takie rozwiązania wprowadzono już w niektórych krajach Unii Europejskiej, jak Włochy i Francja. Za takim rozwiązaniem opowiedziała się też Rada Medyczna przy premierze. „Pozwala to zmniejszyć się liczbę zakażeń, ale jest to też o ochrona osób niezaszczepionych” – podkreśliła.

Przedruk za: naukawpolsce.pap.pl / autor: Zbigniew Wojtasiński