Co ma wpływ na skuteczność leków przeciwbólowych?

Leki przeciwbólowe są jednymi z najczęściej kupowanych medykamentów. Wpływ na to ma przede wszystkim ich szeroka dostępność – można je dostać w każdym sklepie, a co ważniejsze, do nabycia większości z nich nie jest potrzebna recepta. To sprawia, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń, jakie stwarza ich nadużywanie oraz łączenie z niektórymi składnikami pokarmowymi, a część interakcji może nieść ze sobą naprawdę przykre konsekwencje.

Czy leki przeciwbólowe trzeba zażywać w trakcie lub po posiłku?

Przed zażyciem każdego leku przeciwbólowego, nawet dostępnego na receptę, koniecznie należy zapoznać się z treścią ulotki, znajdują się w niej bowiem informacje na temat ewentualnego łączenia lekarstwa z posiłkiem. Nie istnieje jedna reguła, ponieważ różne substancje wchłaniają się inaczej w zależności od poziomu zapełnienia żołądka. Popularny paracetamol może z powodzeniem być zażywany na czczo (podobnie jak lornoksykam i dilofenak), bo nie podrażnia żołądka, a pokarm mógłby opóźnić jego wchłanianie, z kolei ibuprofen powinien być łączony z posiłkiem, gdyż zmniejsza to ryzyko krwawień z przewodu pokarmowego. Leki, które bezwzględnie powinny być przyjmowane w trakcie lub po jedzeniu, to kwas acetylosalicylowy, ketoprofen oraz metamizol.

Leki przeciwbólowe, a alkohol

Jest to jedno z połączeń, który budzi największe kontrowersje, a mimo to wiele osób wciąż uważa popularny ibuprofen czy paracetamol za idealne rozwiązanie na kaca. Sięgając po substancje z grupyniesteroidowych leków przeciwzapalnych należy pamiętać, że nawet jeśli upłynęło 8 czy 12 godzin od wypicia ostatniego kieliszka, alkohol z dużym prawdopodobieństwem znajduje się jeszcze we krwi, a wątroba oraz żołądek (czyli organy, które są najbardziej narażone na działania niepożądane leków przeciwbólowych) wciąż mierzą się ze skutkami całonocnej imprezy. Lekarze i farmaceuci coraz częściej rekomendują zachowanie dobowego odstępu między zażyciem leków dostępnych bez recepty, a wypiciem alkoholu, bowiem połączenie to nie tylko znacznie obniża skuteczność substancji terapeutycznych, ale może prowadzić do krwawień z przewodu pokarmowego oraz poważnych zaburzeń pracy wątroby.

Leki przeciwbólowe a kawa

Leki przeciwbólowe z zasady nie powinny być łączone z żadnymi używkami, a jak wiadomo, kawa jest jedną z nich. Niemniej jednak, w przypadku kofeiny zdania są podzielone. Ustalono, że w filiżanka małej czarnej w połączeniu z lekami przeciwbólowymi dostępnymi bez recepty, daje efekt synergiczny, czyli wzmacniający działanie substancji terapeutycznej. Oznacza to nie tylko szybszą ulgę w bólu i wzrost stężenia ibuprofenu, kwasu acetylosalicylowego czy paracetamolu we krwi, ale także zwiększone ryzyko wystąpienia działań niepożądanych. Należy przy tym pamiętać, że wiele leków zawiera już kofeinę w swoim składzie, więc popicie tabletki kubkiem kawy może doprowadzić do nieprzyjemnych objawów ze strony układu nerwowego oraz krwionośnego. Przyjmuje się, że bezpiecznym odstępem między lekami przeciwbólowymi, a napojami zawierającymi kofeinę (tyczy się to także mocnej herbaty czy popularnych „energetyków”) to przynajmniej 2 godziny.

Leki przeciwbólowe a cytrusy

Do grupy cytrusów zalicza się powszechnie dostępne i lubiane owoce, takie jak grejpfruty, pomarańcze czy mandarynki, niewiele osób jednak wie, że połączenie tych owoców oraz soków z nich pochodzących, z lekami przeciwbólowymi jest niebezpieczne. Dotyczy to zwłaszcza grejpfrutów oraz nektarów grejpfrutowych, które w znacznym stopniu wpływają na metabolizm substancji leczniczych w wątrobie. Popicie leków przeciwbólowych (także tych dostępnych bez recepty) sokiem grejpfrutowym skutkuje blokadą enzymów, które mają za zadanie rozkładać substancje zawarte w tabletkach. Spowolniony lub zupełnie uniemożliwiony metabolizm prowadzi z kolei do wzrostu stężenia leku we krwi, a to jest już niebezpieczne dla zdrowia.

Artykuł sponsorowany marketing@infoludek.pl