Beethoven, Haydn i Mendelssohn

19:00

Kiedy

30.11 - 30.11.2018
godz.: 19:00

Bilety

Bilet: 30 - 70 zł

Gdzie

Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza
Małopolska 48
Szczecin

Wystąpią:
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii w Szczecinie
Pablo Ferrández – wiolonczela
Rossen Gergov – dyrygent

Utwory:
Ludwig van Beethoven – Uwertura Leonora nr 3 C-dur, op.72b
Joseph Haydn – Koncert na wiolonczelę i orkiestrę nr 1 C-dur, Hob:VIIb/1
Felix Mendelssohn Bartholdy – Symfonia nr 5 d-moll op. 107 Reformacyjna

Zwątpienie i niezadowolenie z ostatecznego efektu to częste rozterki genialnych kompozytorów. Dotyczą one również dzieł należących do kanonu muzyki poważnej, które obecnie uznajemy za doskonałe. Ich początki bywały trudne, a praca nad nimi znacznie się wydłużała. Jednym ze słynnych przykładów wprowadzania ciągłych poprawek do utworu jest uwertura do jedynej opery Ludwiga van Beethovena, „Fidelio”, której pierwsza (sic!) premiera odbyła się w 1805 roku. Kompozytor jeszcze dwukrotnie udoskonalał i wystawiał ponownie dzieło, a wersje samej uwertury powstały aż cztery. Trzy pierwsze z nich nie zostały zniszczone i zapomniane, lecz zyskały status niezależnych dzieł, funkcjonujących pod tytułami od imienia głównej bohaterki opery: „Leonora” 1, 2 i 3, z czego największą sławę zdobyła właśnie „Leonora” trzecia.

Wątpliwości dopadły też Felixa Mendelssohna po premierze jego pierwszej symfonii, „Reformacyjnej”, napisanej na wielką orkiestrę symfoniczną. Choć kompozycja ta opatrzona została numerem opusowym 107, to należy do młodzieńczych dzieł niemieckiego kompozytora. Mendelssohn zrezygnował z jej opublikowania, wydano ją dopiero w 1868 roku, ponad 20 lat po jego śmierci. Symfonia, dziś uchodząca za jedną z najważniejszych w twórczości romantyka, nie zyskała uznania współczesnych, czego przyczyną mógł być antysemityzm. Mendelssohn, choć wychowany w tradycji luterańskiej, pochodził z rodziny o korzeniach żydowskich. Zderzenie tego faktu z religijnym wydźwiękiem symfonii, w której kompozytor zacytował m.in. słynny chorał Marcina Lutra „Ein feste Burg ist unser Gott”, a także okoliczności powstania – obchody 300. rocznicy powstania wyznania augsburskiego – spowodowały opór berlińskich słuchaczy.

Życie po życiu zyskał też Koncert wiolonczelowy C-dur Józefa Haydna, który zabrzmi w wykonaniu Pabla Ferrandeza. Kompozycja napisana prawdopodobnie w 1783 roku dla wieloletniego przyjaciela twórcy, wiolonczelisty Josepha Franza Weigla, przez prawie 200 lat uchodziła za zaginioną. Dopiero w 1961 roku natrafiono na rękopis w Praskim Muzeum Narodowym, a ponowna „premiera” utworu odbyła się rok później.

Źródło: Filharmonia