Decyzja o sprzedaży niepotrzebnych promów w Świnoujściu została przesądzona. Jak podkreśla prezydent miasta Joanna Agatowska, nie chodzi już o to, czy jednostki zostaną sprzedane, lecz kiedy i za jaką kwotę. 14 kwietnia upłynął termin składania ofert na prom Bielik III, a kolejną jednostką przeznaczoną do sprzedaży będzie Karsibór I.
Władze Zarządu Dróg Miejskich i Żeglugi wskazują, że utrzymanie całej floty w obecnym kształcie nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Koszty niezbędnych remontów siedmiu promów byłyby niewspółmierne do efektów, jakie można dzięki nim osiągnąć. Docelowo przeprawę mają obsługiwać cztery jednostki – dwa zmodernizowane promy typu Bielik oraz dwa wcześniej dostosowane promy typu Karsibór, przystosowane do przewozu materiałów niebezpiecznych.
Zmiany są bezpośrednio związane z uruchomieniem tunelu pod Świną, który przejął znaczną część ruchu samochodowego. W ocenie władz miasta dalsze utrzymywanie pełnej floty oraz licznych załóg przestało być racjonalne. Jednocześnie podkreślają, że proces reorganizacji spółki ma przebiegać możliwie łagodnie, choć nie da się uniknąć trudnych decyzji kadrowych i operacyjnych.
W ostatnim czasie pojawiły się również pytania dotyczące przyczyn awarii promów. Jak zapewnia dyrektor ZDMiŻ, jednostki – w tym Bielik II – spełniają obowiązujące normy bezpieczeństwa, co potwierdzają odpowiednie dokumenty. Jednocześnie analizowana jest jakość usług firm serwisujących, a niewykluczone, że sprawa incydentu z 25 marca, kiedy awaria unieruchomiła prom i spowodowała utrudnienia w komunikacji, zostanie skierowana do odpowiednich instytucji.
Dodatkowym wyzwaniem dla miasta są koszty utrzymania przepraw promowych. Po otwarciu tunelu zadanie to w całości spoczywa na gminie, bez wsparcia rządowego, co oznacza roczne wydatki rzędu 60 mln zł. Same wynagrodzenia załogi jednego promu to około 800 tys. zł rocznie. W tej sytuacji restrukturyzacja i dostosowanie działalności do nowych realiów staje się koniecznością.
Zobacz także:
Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl














