Na świnoujskiej plaży, w miejscu planowanej budowy terminala kontenerowego „Przylądek Pomerania”, odbyła się wspólna konferencja władz Świnoujścia i Międzyzdrojów. Samorządowcy, mieszkańcy i przedstawiciele branży turystycznej przedstawili swoje stanowisko wobec inwestycji, apelując o dialog, rzetelne analizy i poszanowanie interesów lokalnej społeczności.
Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska podkreśliła brak wiarygodnych analiz ekonomicznych, środowiskowych i społecznych, które uzasadniałyby lokalizację terminala w tym miejscu. Zaznaczyła, że miasto nie zostało potraktowane partnersko – konsultacje były jedynie informacyjne, a decyzje przedstawiano jako fakty dokonane.
– Miasto Świnoujście jest sceptyczne co do tej inwestycji, bo nigdy nie otrzymaliśmy żadnej wiarygodnej analizy, która by wykazała zasadność lokalizacji tego inwestycji właśnie tutaj, pomiędzy Świnoujściem a Międzyzdrojami – mówiła prezydent Świnoujście, Joanna Agatowska.
Samorząd oczekuje m.in. budowy drogi do plaży, wsparcia przepraw promowych oraz rozwiązania problemów mieszkańców terenów włączonych do obszaru portowego.
Burmistrz Międzyzdrojów Mateusz Bobek zaznaczył, że przyszłość regionu opiera się na turystyce, a inwestycja wymaga partnerstwa samorządowego i stabilnych podstaw planowania. Podkreślił też ryzyko związane z politycznymi przetasowaniami i brak gwarancji dokończenia projektu.
Przedstawiciele mieszkańców i branży turystycznej wskazali na liczne negatywne skutki planowanej inwestycji: ograniczenie dostępu do plaży, degradację krajobrazu, negatywny wpływ na ekosystem, utratę atrakcyjności turystycznej regionu oraz brak rzeczywistych konsultacji społecznych.
Przyrodnik Krzysztof Chomicz podkreślił nieodwracalny wpływ inwestycji na środowisko i unikalne siedliska ptaków. – Nie wiem, gdzie chcą przenieść tę plażę i morze, bo jakiś urzędnik w Warszawie uznał, że właśnie tu ma stanąć port kontenerowy. To jedno z najcenniejszych miejsc lęgowych ptaków w Polsce – ostrzegał, wskazując na unikalny ekosystem tej części wyspy Wolin.
Renata Koch-Trochimowicz z Zarządu Osiedla Warszów wskazała na fikcyjny charakter prowadzonych konsultacji i sposób komunikowania decyzji mieszkańcom.
Reprezentujący branżę turystyczną Michał Faligowski ze Świnoujskiej Organizacji Turystycznej wskazał na dysproporcję pomiędzy wpływami z turystyki a potencjalnymi zyskami z działalności portowej. – Turystyka przynosi około 2 miliardy złotych rocznie. Same wpływy do budżetu samorządu, z tytułu opłaty uzdrowiskowej dają rocznie 35–40 milionów. Tymczasem branża morska, czyli bezpośrednie, roczne podatki to zaledwie 5 milionów – podkreślił.
Zwrócił też uwagę na możliwe skutki środowiskowe i wizerunkowe inwestycji: – Zniknie unikalny las i naturalna bariera między wodą słodką a słoną. W zamian dostaniemy hałas, światła i tysiące ciężarówek. Atrakcyjność Świnoujścia jako kurortu gwałtownie spadnie – dodał.
Już sam gazoport znacząco ograniczył dostęp mieszkańców do latarni morskiej, Fortu Gerharda i terenów leśnych. – Gazoport odciął nas od historii i przyrody. A teraz chce się nam zabrać resztę tego, co stanowi o wyjątkowości Świnoujścia – mówił.
Samorządy Świnoujścia i Międzyzdrojów zapowiedziały dalsze działania, m.in. aktualizację raportu o oddziaływaniu inwestycji i wniosek o powołanie zespołu międzyresortowego do oceny decyzji lokalizacyjnych, podkreślając konieczność zrównoważonego podejścia do rozwoju gospodarczego regionu.
Zobacz także:
Przylądek Pomerania – wizja portu zewnętrznego w Świnoujściu z nowoczesnym terminalem kontenerowym
Jak terminal kontenerowy zmieni Świnoujście? Jest już pełny raport oddziaływania inwestycji
Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl














