Od 15 lat, w dniu 11 lutego, obchodzimy Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Numer 112 to klucz do natychmiastowej pomocy w sytuacjach awaryjnych..
Mamy główne numery alarmowe – 997, 998 i 999 czyli kolejno do policji, straży pożarnej i na pogotowie ratunkowe. Ale są sytuacje, gdy nie wiemy, który z nich jest właściwy w danej sytuacji. Właśnie po to powstał uniwersalny numer 112, z którego możemy skorzystać niezależnie od sytuacji. Jednak pamiętajmy, że z wielką mocą wiąże się odpowiedzialność – unikajmy żartów czy niepotrzebnych telefonów, aby umożliwić profesjonalistom reagowanie na prawdziwe sytuacje.
W Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Szczecinie zatrudnionych jest 66 certyfikowanych operatorów. Na zmianie dziennej, w zależności od potrzeby pracuje ich od 10 do 12 – więcej zgłoszeń przyjmują w dni wolne i wakacje. Jeden operator na zmianie przyjmuje średnio 153 zgłoszenia. Tylko jedna trzecia telefonów pod 112 jest zasadna, czyli wymaga interwencji zespołów ratownictwa medycznego, strażaków, policjantów lub innych służb.
– Nasi operatorzy odbierają połączenia alarmowe przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. Ich praca jest nieoceniona, ponieważ odciąża służby do których operatorzy – po wstępnej weryfikacji, kierują tylko te zgłoszenia, które wymagają interwencji – mówi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
–Większość połączeń, które odbieramy nie wymaga pilnych działań. To pytania w sprawie adresów instytucji, korków na drogach, czy dziur w jezdni. Prawie jedna trzecia, to przypadkowe, głuche połączenia nawiązywane, np. przez bawiące się telefonami dzieci. Pamiętajmy, że numer alarmowy służy do ratowania życia i zdrowia – mówi Marta Rajewicz, operator numeru alarmowego 112.
Najwięcej zasadnych zgłoszeń wymaga działania zespołów ratownictwa medycznego. W ubiegłym roku nasi operatorzy skierowali do Policji ponad 167 tys. zgłoszeń. Do dyspozytorów medycznych zostało przekierowanych ponad 145,5 tys. zdarzeń, natomiast do Państwowej Straży Pożarnej 20 tysięcy.
/Źródło: Centrum Prasowe Wojewody/













