Radny KO oburzony bronią palną na zajęciach w przedszkolu. Okazało się, że to repliki

Radny Przemysław Słowik z Koalicji Obywatelskiej wystosował interpelację do Prezydenta Szczecina w sprawie zajęć z użyciem broni palnej w jednym ze szczecińskich przedszkoli. Okazało się, że to były tylko imitacje, ale sprawa i tak  wzbudziła spore kontrowersje.

W swoim piśmie radny wskazuje, że na profilu facebookowym Publicznego Przedszkola nr 41 w Szczecinie pojawiły się zdjęcia przedszkolaków z bronią palną. Zaznacza, że nie ma nic przeciwko wizytom w przedszkolach funkcjonariuszy służb mundurowych, policji, straży czy wojska, ale nie znajduje wartości edukacyjnej w przynoszeniu do przedszkola ostrej broni palnej. „Uważam, to za dalece nieodpowiednie działanie ze strony jednostki oświatowej, która zamiast krzewić pozytywne postawy, wprowadza do jednostki wychowawczej przedmioty niebezpieczne o charakterze militarnym. Jest to szczególnie niepokojące w świetle ostatnich tragicznych wydarzeń z użyciem broni na terenie jednostek edukacyjnych w Warszawie i Brześciu Kujawskim. Zadaniem opiekunów i nauczycieli jest przeciwdziałanie agresji i negatywnym zachowaniom” – stwierdza Słowik.

W związku z zaistniałą sytuacją, radny poprosił Prezydenta Szczecina o odpowiedź na pytania: „W jaki sposób promowanie broni palnej w przedszkolu wypełnia założenia podstawy programowej? Czy rodzice/opiekunowie dzieci w Publicznym Przedszkolu Nr 41 zostali poinformowani o zajęciach z użyciem broni i czy wyrazili na to zgodę? W ilu placówkach oświatowych na terenie Gminy Miasto Szczecin odbyły się zajęcia z dziećmi z użyciem broni palnej?”.

Spokojnie, to tylko repliki

Po zbadaniu sprawy, okazało się, że szczecińskie przedszkole nr 41 odwiedzili członkowie grupy The Sierra Clan. To pasjonaci militariów, którzy dysponują podróbkami oryginalnych karabinów i pistoletów (tzw. Air Soft Gun). Od prawdziwej broni palnej różni je to, że zamiast ostrej amunicji do strzelania używa się plastikowych kulek.

Sprawa wzbudziła kontrowersje wśród internautów, komentatorów i polityków. Część z nich uważa, że tego typu „militarne spotkania” w przedszkolach to faktycznie nie jest dobry pomysł, ale jest też spora grupa, która nie widzi w tym nic złego. „Zapewne radny Słowik nie widziałby nic zdrożnego we wprowadzeniu seks edukatora do tej szkoły podstawowej albo wprowadzenia w niej wytycznych WHO w zakresie edukacji seksualnej. Za to przeszkadza, że dzieci zobaczą broń” – napisał na swoim profilu na Facebooku radny Dariusz Matecki z PiS.

Oficjalne oświadczenie w sprawie spotkania z grupą The Sierra Clan zamieściło wczoraj po południu Przedszkole Publiczne nr 41. „Zrobiło się niepotrzebne zamieszanie dotyczące spotkania dzieci z członkami The Sierra Clan. Chcemy uspokoić wszystkich. Dzieci uczestniczyły w bardzo wartościowym spotkaniu, na którym przede wszystkim dowiedziały się na czym polega zawód żołnierza, jakie cechy ma kazdy żołnierz, czym zajmuje się wojsko, jakie jest wyposażenie każdego żołnierza , jakich sprzętów używają. Dzieci miały w rękach repliki sprzętów, których The Sierra Clan używa podczas swoich zajęć związanych z Ich pasją- militariami. Są to sprzęty na plastikowe kulki. Byly one odpowiednio zabezpieczone, bez magazynkow, kulek itp. Nasi goście w swoim wystąpieniu przekazali dzieciom niezbędne informacje dotyczące bezpiecznej zabawy ogólnodostępnymi zabawkami militarnymi” – czytamy w poście na profilu przedszkola na Facebooku.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl