Radna apeluje o rezygnację z budowy pomnika Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina

Pomnik Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina to jeden ze zwycięskich projektów w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego 2019, który nadal nie doczekał się realizacji. Niezrzeszona radna Edyta Łongiewska-Wijas zaapelowała do prezydenta Szczecina o rezygnację z jego budowy.

Postać Krzysztofa Jarzyny ze Szczecina pojawiła się w filmie „Poranek Kojota” w reżyserii Olafa Lubaszenki. Mimo, że był to tylko epizod, grany przez Edwarda Linde-Lubaszankę bohater stał się ikoną popkultury.

Pomysłodawcą ustawienia pomnika tej postaci w przestrzeni miejskiej jest szczeciński bloger Paweł Krzych. Projekt zwyciężył w SBO 2019 w kategorii zadania dzielnicowe małe, ale do tej pory nie został zrealizowany. Zgodnie z przyjętą koncepcją, pomnik ma stanąć na Nabrzeżu Starówka w pobliżu Starej Rzeźni.

W odpowiedzi na wystosowaną w listopadzie ubiegłego roku interpelację radnego Przemysława Słowika miasto poinformowało, że został już przygotowany regulamin konkursu na projekt instalacji artystycznej upamiętniającej kultową postać, ale dalsze działania zostaną podjęte dopiero po uzyskaniu praw autorskich od twórców filmu.

Edyta  Łongiewska-Wijas: „niewydarzony projekt”, „pseudopomnik”

Dziś interpelację w sprawie pomnika skierowała do prezydenta Szczecina radna Edyta Łongiewska-Wijas (niezrzeszona), w której apeluje o rezygnację z przedsięwzięcia oraz o usunięcie funduszy na ten cel. „Uważam, że coś, co w zamierzeniu inicjatorów miało być żartem za pieniądze publiczne (dość słabym zresztą), w obecnej sytuacji – pandemii koronowirusa – staje się szyderstwem. Realizacja tego niewydarzonego projektu urąga zdrowemu rozsądkowi i poczuciu elementarnej przyzwoitości. Ma charakter żenującego dowcipu w czasach, gdy ograniczamy wydatki na dużo poważniejsze inwestycje (że wspomnę tylko o zarzuconym wcześniej projekcie mediateki na os. Majowe – na Prawobrzeżu)” – argumentuje radna. Jej zdaniem miasto w obecnej sytuacji nie powinno wydawać setek tysięcy złotych „na rzecz tak pozbawioną powagi i głębszego sensu”.

Edyta Łongiewska-Wijas zwraca też uwagę, że pomnik nie ma znaczenia symbolicznego, artystycznego czy memoratywnego. Według niej „to, co chcemy zachować tym pseudopomnikiem, to reminiscencja filmowego grepsu, wywołującego przelotny rechot”.

Interpelację kończy apel do Piotra Krzystka o podjęcie działań, które umożliwią wycofanie się z realizacji projektu: „SBO i obywatelskość nie mogą być fetyszem, kiedy przynoszą rozwiązania szkodliwe, albo zwyczajnie głupie. Nikt nie zwolnił Pana ani Rady Miasta z odpowiedzialności i rozsądku, żaden plebiscyt. Proszę o podjęcie działań prowadzących do rezygnacji z tego projektu.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl