Klub siatkarski Stocznia Szczecin pozwał Stocznię Szczecińską. Chodzi o prawie 10 mln zł

Zarząd klubu siatkarskiego Stocznia Szczecin poinformował o złożeniu pozwu do sądu o zapłatę przez Stocznię Szczecińską Sp. z o.o. kwoty w wysokości 9.335.951,70 zł.

Złożony pozew to pokłosie wielkiego skandalu, jakim było wycofanie się w grudniu ubiegłego roku klubu Stocznia Szczecin z rozgrywek Plus Ligi. Gdy ponad rok temu klub Espadon Szczecin podpisywał umowę sponsorską ze Stocznią Szczecińską, wydawało się, że jest szansa na odbudowę wielkiej siatkówki w Szczecinie. Przed sezonem klub pozyskał wielu znanych zawodników (m.in. najlepszego siatkarza Mistrzostw Świata Bartosza Kurka) i miał walczyć o mistrzostwo Polski. Po kilku miesiącach okazało się jednak, że zawodnicy nie dostają pensji za grę. Klub twierdzi, że pieniądze dla zawodników i trenerów były zagwarantowane w umowie sponsorskiej ze Stocznią Szczecińską, która jednak się z niej nie wywiązała. I właśnie dlatego Stocznia Szczecin złożyła sprawę do sądu i domaga się prawie 10 mln zł.

„Niezależnie od zawarcia ww. umowy sponsoringowej oraz aneksu do tej umowy, w kontraktach zawartych w zasadzie ze wszystkimi najważniejszymi zawodnikami Klubu (oraz członkami kadry szkoleniowej), w tym m. in. z Bartoszem Kurkiem, Radostinem Stojczewem czy Matjem Kazijskim, znalazł się zapis, zgodnie z którym Stocznia Szczecińska jako sponsor tytularny Klubu, gwarantować miała realizację zawartych przez klub umów. Zapis ten w głównej mierze skłonił członków kadry klubu do podpisania kontraktów i reprezentowania klubu w rozgrywkach w sezonie 2018/2019. Wszystkie te umowy podpisane zostały przez jednego z ówczesnych członków zarządu Stoczni Szczecińskiej, za zgodą i wiedzą całego ówczesnego zarządu sponsora” – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.

Z kolei zdaniem przedstawicieli Stoczni Szczecińskiej oświadczenie klubu to reakcja na wniosek, w którym spółka domaga się od klubu zwrotu 100 tysięcy złotych. Klub w oświadczeniu potwierdził otrzymanie dokumentu, ale jako winnego zaistniałej sytuacji wskazuje Stocznię Szczecińską: „Mało tego w dniu 17 maja 2019 r. Klub otrzymał wezwanie do zapłaty z dnia 15 maja 2019 r., w którym Stocznia Szczecińska żąda zwrotu 100.000 zł, która przekazana została uprzednio na rzecz Klubu zgodnie z treścią aneksu 1 podpisanego w dniu 27 lipca 2018 r. do umowy sponsorskiej. W uzasadnieniem żądania podano odstąpienie od obowiązującej umowy z winy Klubu, kiedy to przecież Stocznia Szczecińska ponosi pełną odpowiedzialność za jej niewykonywanie”.

Podczas zwołanej dziś konferencji prasowej pod bramą stoczni, pełniąca tymczasowo funkcję prezesa Stoczni Szczecińskiej Małgorzata Jacyna-Witt nazwała roszczenia klubu „absurdalnymi”. Wyjaśniła, że „była jedna umowa sponsorska”, która „została zrealizowana, koniec kropka”. Zapewniła też, że ani w umowie, ani w aneksie, nie ma żadnych zapisów dotyczących finansowania przez Stocznię Szczecińską zawodników.

Przypomnijmy, że w kwietniu br. stanowisko stracił prezes Stoczni Szczecińskiej Andrzej Strzeboński (w kuluarach mówiło się, że może to mieć związek z roszczeniami klubu siatkarskiego), którego tymczasowo zastąpiła Małgorzata Jacyna-Witt. Według nieoficjalnych informacji, złożony pozew to tylko część roszczeń klubu wobec Stoczni Szczecińskiej, a pozostałe żądania mogą opiewać na kwotę nawet kilkukrotnie wyższą.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl