7-letni Bartuś walczy o odzyskanie wzroku po operacji guza mózgu

7-letni Bartek w marcu br. przeszedł w szpitalu w Zdrojach operację usunięcia guza mózgu, ale niestety pojawiły się powikłania. Chłopiec jest medycznie niewidomy, ale rodzice nie tracą nadziei, bo niedawno zaczął dostrzegać drobne rzeczy.

Rodzice Bartka od wielu lat pomagali innym, organizując m.in. różnego rodzaju zbiórki i akcje charytatywne. Teraz to oni potrzebują pomocy dla swojego syna.

Wszystko zaczęło się 19 marca br. podczas wyprawy na działkę. Bartek z tatą strzelali z łuku. Nagle okazało się, że chłopiec nie widzi strzały, która spadła na ziemię, a potem także stojącego przy krzakach ojca. Za chwilę wszystko wróciło do normy, ale rodziców ta sytuacja bardzo zaniepokoiła. Niestety złe przeczucia szybko znalazły potwierdzenie. Badania u okulisty wskazują, że „coś” jest w Bartka głowie.

Już następnego dnia chłopczyk trafił na oddział neurologii w szpitalu Szczecin Zdroje. Po rezonansie lekarze stawiają diagnozę: guz mózgu o wielkości ok. 7 cm, który oplata nerwy wzroku. Potrzebna jest szybka operacja.

26 marca br. trwającą prawie osiem godzin operację wykonuje wybitny szczeciński neurochirurg – profesor Leszek Sagan. Pojawiły się powikłania, więc już po tygodniu potrzebny był kolejny zabieg. Niestety z kilkoma z nich chłopiec zmaga się do tej pory: utrata wzroku, niedoczynność przysadki mózgowej, moczówka prosta. Według lekarzy Bartek już do końca życia będzie przyjmował leki.

7-letni Bartuś utrata wzroku pomoc zbiórka
Fot. Zrzutka.pl

Rodzice wierzą, że Bartuś odzyska wzrok

Bartek jest żywym, mądrym i niesamowicie rozgadanym siedmiolatkiem. Z uśmiechem chodzi na rehabilitację, walczy o wzrok i uczy się pisma Braille’a. 1 września br. rozpoczął naukę w szkole wraz z kolegami z zerówki.

Po pięciu miesiącach od diagnozy rodzice są pełni nadziei, że chłopcu uda się odzyskać wzrok. I mają do tego podstawy.

Codziennie zauważamy zmiany. Pomimo, że Bartuś jest medycznie niewidomy, w jego oczach następują zmiany. Zaczyna zauważać drobne rzeczy… wzory na spodniach mamy, pojedyncze litery, piłkę w którą kopie niczym zawodowy piłkarz, drzewa, mijane słupy. Codziennie dostrzega coś nowego – mówią.

Lekarze mówią, że trzeba czekać, bo mózg regeneruje się nawet rok czasu. Rodzice jednak wolą działać, zwłaszcza, że w mózgu chłopca pojawiła się kolejna zmiana. Bartuś uczy się poruszania w przestrzeni jako niewidomy, pisma Braille’a, tyfloinformatyki.

Terapia ręki, terapia widzenia, masaże, fizjoterapia, konsultacje psychologiczne, logopeda. Konsultacje z wieloma lekarzami. To tylko część naszych działań i ciężkiej pracy Bartka – dodają rodzice.

Trwa zbiórka na konsultacje, lekarstwa, rehabilitację, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt brajlowski i wszystko, co pomoże wyrównać szanse Bartka.

Wpłat można dokonywać za pośrednictwem serwisu Zrzutka.pl.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl