Doktorantka ZUT chce zoptymalizować recykling w budownictwie

Gospodarka odpadami z przemysłu budowlanego wpisująca się w gospodarkę obiegu zamkniętego – to temat pracy doktorskiej Wiktorii Jasek, której celem jest określanie masy gruzu i materiałów po rozbiórkach oraz opłacalności ich ponownego wykorzystania.

Wiktoria Jasek jest doktorantką w Szkole Doktorskiej Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Dwa lata temu skończyła studia na Wydziale Budownictwa i Inżynierii Środowiska ZUT. Pracuje w biurze projektowym, specjalizuje się w instalacjach sanitarnych, a jej zainteresowania naukowe koncentrują się na gospodarce odpadami na budowach i rozbiórkach.

Porównuję ilości pozyskanych odpadów z rozbiórek budynków i innych konstrukcji do przewidywanych wartości w dokumentacji projektowej bądź inwentaryzacji. Staram się zbadać, ile danego materiału powstało w trakcie konkretnych prac, a następnie jak można by ten surowiec wykorzystać ponownie – wyjaśniła w rozmowie z PAP Jasek.

Zaznaczyła, że w tym celu m.in. analizuje harmonogram budowy; określa, ile odpadów powstało na kolejnych etapach; czy można je zagospodarować od razu, na miejscu. – Żeby ograniczyć koszty chociażby transportu – podkreśliła Jasek.

Temat jej pracy ma związek z wprowadzonymi od 1 stycznia 2025 r. zmianami w Ustawie o odpadach. Nowe przepisy nałożyły na przedsiębiorstwa budowlane obowiązek sortowania odpadów na co najmniej sześć frakcji: drewno, metale, szkło, tworzywa sztuczne, gips oraz odpady mineralne, w tym beton, cegłę, płytki, materiały ceramiczne oraz kamienie. Celem nowelizacji jest zwiększenie efektywności recyklingu i ograniczenie ilości odpadów trafiających na składowiska.

Doktorantka ZUT zwróciła uwagę, że przedsiębiorcy nie byli przygotowani na zmiany. W ustawie wprowadzono więc nowelizację, która pozwala zagospodarowanie odpadów powstających w czasie budowy zlecić specjalistycznym podmiotom.

Ja postaram się ułatwić wszystkim życie. Chcemy na ZUT stworzyć model matematyczny, który ułatwi prognozowanie ilości odpadów i określenie, jakie ilości mogą być w poszczególnych grupach odpadów – zapowiedziała Jasek.

Zastrzegła jednak, że trudno opracować model uniwersalny, ponieważ każda technologia wznoszenia konstrukcji wykorzystuje inne materiały. Znaczenie ma również sposób rozbiórki: ręczna, mechaniczna czy z wykorzystaniem materiałów wybuchowych. Jasek bada różne rodzaje obiektów. Analizowała m.in. rozbiórkę Szczecińskiego Domu Sportu (na przełomie 2023 i 2024 r.), zbudowanego na początku lat. 60 XX w. kompleksu z halą sportową, pływalnią, salami treningowymi. W jego miejscu powstaje nowy SDS.

Doktorantka w rozmowie z PAP zaznaczyła, że inne rodzaje i ilości odpadów powstają w wyniku rozbiórki fabryki, inne po wyburzeniu starej kamienicy, a jeszcze inne po demontażu domku letniskowego. Podczas rozbiórki mechanicznej lub detonacji może dojść do zanieczyszczeń środowiska. – Na przykład przez wycieki oleju z pracujących na budowie maszyn – wyjaśniła Jasek.

Podkreśliła, że w swojej pracy naukowej coraz więcej uwagi poświęca kwestiom środowiskowym, m.in. prowadzi badania gruntu pod zburzonymi obiektami. Próbki gruzu i innych odpadów przywozi do laboratorium. Sprawdza ich właściwości, by określić, do czego można wykorzystać dany materiał.

Sprawdzamy poziom wilgotności, jakie było zapylenie, jakie są proporcje, kształt, ziarnistość materiału, czy to bardzo drobna mączka, czy jest gładki, czy będzie w stanie spoić się z innym materiałem – wyjaśniła Jasek.

Potwierdziła, że z odpadów budowlanych najczęściej recyklingowi podlega gruz ceglany i betonowy, który nadaje się na podsypki np. pod chodniki, małą architekturę. Natomiast drewno z rozbiórek można wykorzystać np. do produkcji płyt wiórowych.

Jeśli było zawilgocone, podległe destrukcji, to już jedyną ścieżką jest utylizacja, wykorzystanie na opał – powiedziała Jasek.

Podkreśliła, że wiele materiałów „potrzebuje pewnego rodzaju certyfikacji, przebadania”, żeby można je było bezpiecznie wykorzystać.

Drewna z odzysku nie możemy tak po prostu wykorzystać do budowy kolejnej konstrukcji, bo nie wiemy, jaką będzie miała ona nośność, wytrzymałość– zaznaczyła Jasek.

W rozmowie z PAP zwróciła uwagę, że eksperckie dyskusje dot. wykorzystania materiałów rozbiórkowych w budownictwie koncentrują się na opłacalności tego procesu.

Może się okazać, że cała procedura recyklingu jest droższa i bardziej obciążająca dla środowiska, niż wykorzystanie surowców naturalnych. Moje badania to jest szukanie złotego środka – podsumowała doktorantka ZUT.

Promotorem jej pracy pt. „Gospodarka odpadami z przemysłu budowlanego wpisująca się w gospodarkę obiegu zamkniętego” jest dr hab. inż. Anna Głowacka, prof. ZUT; promotorem pomocniczym dr inż. Mateusz Techman. Rezultaty badań mogą przyczynić się do minimalizacji strat przedsiębiorstw budowlanych, wspierając jednocześnie ideę gospodarki o obiegu zamkniętym i zrównoważonego rozwoju. (PAP)

 

/Źródło: naukawpolsce.pl/