Ławki solarne z Wi-Fi nie będą miały Wi-Fi. Bubel z SBO 2017 za ponad 100 tys. zł

Solarne ławki z Wi-Fi, ale bez Wi-Fi? Brzmi absurdalnie, ale tak właśnie wygląda sytuacja z pięcioma ławkami zakupionymi przez magistrat w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego 2017. Aż trzy interpelacje w sprawie feralnego sprzętu wysłał do prezydenta Szczecina radny Dariusz Matecki (PiS).

Zakup pięciu ławek solarnych z Wi-Fi to jeden ze zwycięskich projektów SBO 2017. Ustawiono je na Bulwarze Piastowskim (2 szt.), w Parku Kasprowicza (2 szt.) oraz w Parku Nadratowskiego (1 szt.). Zamontowanie jednej ławki kosztowało średnio 20 565,60 zł brutto, czyli łącznie magistrat przeznaczył na ten cel ponad 102 tys. zł.

Pierwszą interpelację do prezydenta Szczecina dotyczącą problemu z ławkami solarnymi Dariusz Matecki wysłał na początku ubiegłego roku. Został wtedy poinformowany przez wiceprezydent Annę Szotkowską, że brak Wi-Fi jest efektem działań wandali, którzy uszkodzili zakupione w ramach SBO 2017 ławki. Zastępczyni prezydenta Szczecina zapewniała wtedy, że „sieć wi-fi przy ławkach solarnych będzie dostępna w okresie kwiecień – październik każdego roku”. Uruchomienie funkcjonalności miało nastąpić w połowie kwietnia 2019 roku.

W październiku ubiegłego roku radny PiS wysłał kolejną interpelację. Tym razem poprosił o dane dotyczące ilości osób korzystających z sieci Wi-Fi udostępnianej przez ławki solarne w okresie od kwietnia do października 2019 roku. Odpowiedź na tę interpelację z magistratu przyszła dopiero dziś, czyli ponad trzy miesiące od dnia złożenia (zgodnie z ustawą powinna przyjść w ciągu 14 dni). Kolejny raz udzieliła jej wiceprezydent Anna Szotkowska, która poinformowała, że ławki solarne z Wi-Fi jednak nie będą miały funkcji Wi-Fi. Tłumaczyła to faktem, że „praktyka funkcjonowania ławek wskazuje, że największym utrudnieniem w zapewnieniu ciągłości działania Wi-Fi jest dewastacja przez osoby trzecie. Stąd, mając na uwadze, iż dostęp do Internetu jest dziś powszechny, podjęto decyzję o wygaszeniu tej funkcjonalności”.

Dariusz Matecki nie kryje swojego oburzenia i dziś skierował do prezydenta miasta kolejną interpelację w tej sprawie. Pyta w niej kto podjął decyzję o wygaszeniu tej funkcjonalności, skoro miała to być jedna z głównych zalet zakupionych ławek. Chce również wiedzieć, dlaczego wybrano właśnie taki model, bo w projekcie była mowa o ławkach ze stojakami na rowery, które są „odporne na wandali, złodziei i warunki pogodowe”. Zdaniem radnego „w chwili obecnej mamy ławki-ładowarki, które kosztowały mieszkańców Szczecina ponad 20 tysięcy złotych za sztukę, za tę kwotę można postawić 18 zwykłych ławek (zgodnie z cennikiem miejskim opublikowanym w ramach SBO)”.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl