Kilkadziesiąt ton odpadów zniknęło z polskich plaż. Zakończyła się Bałtycka Odyseja 2020

Po dziesięciu miesiącach w Piaskach zakończył się marsz wolontariuszy sprzątających bałtyckie plaże, który swój początek miał w Świnoujściu. Celem akcji Bałtycka Odyseja 2020 było zwrócenie uwagi na problem zaśmiecania odpadami mórz i oceanów.

500 km plaż i kilkadziesiąt ton zebranych śmieci

Oficjalne zakończenie Bałtyckiej Odysei 2020 odbyło się 11 października br. w Krynicy Morskiej. To właśnie wtedy sekretarz miasta Jolanta Kwiatkowska przekazała symboliczną miotłę na ręce pomysłodawcy akcji, który jako jedyny przeszedł cały dystans.

No i mam kolejną miotłę i zobowiązujący tytuł „Bałtyckiego Wymiatacza” – skomentował praktyczny prezent ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski. – To naprawdę proste! Wystarczy posprzątać 500 km plaży. Niniejszym oznajmiam, że #BałtyckaOdyseja 2020 dobiegła końca, co nie znaczy, że my kończymy, bo problem śmieci narasta i trzeba z nim walczyć.

Zainicjowaną przez Dominika Dobrowolskiego ekologiczną akcję wsparł bank Credit Agricole i spółka EFL.

Całą 500-kilometrową trasę wzdłuż polskiego wybrzeża podzieliliśmy na dziesięć etapów i każdy z nich przechodziliśmy w wybrany jeden weekend w miesiącu. Podczas naszej akcji zebraliśmy wspólnie z samorządami kilkadziesiąt ton odpadów z polskich plaż, a ponad 1200 kg śmieci zostało dokładnie zbadanych i przeanalizowanych. Jednak to nie zbieranie śmieci było najważniejsze, ale nagłośnienie problemu zaśmiecania mórz i oceanów plastikowymi odpadami i uświadamianie ludziom, że wszyscy się do tego przyczyniamy, nawet jeśli nie mieszkamy nad morzem. I wszyscy musimy z tym problemem walczyć – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik Credit Agricole.

Dodatkowo bank i spółka EFL w styczniu br. rozpoczęły kampanię edukacyjną #mniejplastiku.

bałtycka odyseja 2020 sprzątanie śmieci plaże
Fot. Materiały organizatora
Konieczna jest edukacja i zmiany w prawie

Wolontariusze w trakcie marszu znaleźli dziesiątki zużytych opon, odpady budowlane, opakowania po lekarstwach i pozostałości po plażowiczach (kremy do opalania, balony, zabawki, a nawet części garderoby). Bardzo dużo jednorazowych opakowań (szczególnie butelki szklane, puszki aluminiowe i odpady higieniczne) leżało na wydmach. Skala zaśmiecenia wydm i nadmorskich lasów jest czasami nawet większa niż samych plaż.

Odpady pozostawione na plażach i spływające razem z rzekami ulegają defragmentacji i zamieniają się w tzw. mikroplastiki, zagrażające życiu i zdrowiu morskiej fauny oraz człowiekowi. Aby skutecznie walczyć z zaśmieceniem Bałtyku, należy usprawnić gospodarkę odpadami w całej Polsce, bo 80 proc. śmieci trafiających do mórz pochodzi z lądu. Konieczne jest usprawnienie selektywnej zbiórki i samego recyklingu, ale kluczowe jest rozwiązanie problemu u źródła, czyli redukcja i ograniczenie używania jednorazowych opakowań czy np. plastikowych jednorazówek, jak: sztućce, talerzyki, butelki albo reklamówki – przekonuje Dominik Dobrowolski.

Zdaniem ekologa uświadamianie konsumentów (a także surowe karanie zaśmiecających) jest ważne, ale kluczowe są zmiany w prawie, które pozwoliłyby objąć odpowiedzialnością za sprzątanie i przetwarzanie plastikowych odpadów ich producentów i wprowadzających (np. firmy sprzedające napoje w jednorazowych opakowaniach). Trzeba zadbać również, by na rynek trafiały wyłącznie opakowania łatwe do zbiórki i do recyklingu oraz żeby duża ich część została objęta kaucją. Podobnie uważa Michał Guć, wiceprezydent Gdyni, który we wrześniu dołączył do Bałtyckiej Odysei jako wolontariusz i przemaszerował fragment trasy.

Dzisiaj sytuację mamy taką, że producenci korzystają z opakowań najtańszych, a jednocześnie bardzo nieekologicznych. Natomiast koszty tego wszystkiego ponosimy my – mieszkańcy, w podatkach i opłatach za śmieci. To należy zmienić i wprowadzić tzw. Rozszerzoną Odpowiedzialność Producentów – twierdzi Michał Guć.

Śmieci na wystawie

Akcji Bałtycka Odyseja 2020 towarzyszy plenerowa wystawa zdjęć najciekawszych śmieci znalezionych na plaży. Od czerwca do października br. ekspozycja był prezentowana w 14 nadmorskich miejscowościach, gdzie obejrzało ją ponad milion osób. Od 13 października br. wystawę można oglądać w siedzibie centrali Credit Agricole we Wrocławiu, a także na placu Magistrackim przed Urzędem Miejskim w Wałbrzychu. Zdjęcia wykonał fotograf Dobromił Nosek.

Zgodnie z zasadą: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal – więc gdy zobaczą, to zapłaczą. Chcemy otworzyć ludziom oczy na tę brzydką stronę świata, w którym żyjemy i zachęcić ich do troski o środowisko na co dzień. Nie trzeba robić wielkich rzeczy. Na początek wystarczy nie śmiecić, segregować odpady i wyrzucać je do odpowiednich pojemników – tłumaczy Przemysław Przybylski.

Organizatorzy Bałtyckiej Odysei myślą już o kolejnych działaniach w ramach kampanii #mniejplastiku. W styczniu 2021 r. wystartuje Górska Odyseja, czyli marsz wzdłuż południowej granicy Polski od Ustrzyk Górnych do Świeradowa-Zdroju. 700-kilometrowa trasa również podzielona będzie na etapy, a uczestnicy połączą wędrówkę po górach ze sprzątaniem. W planach jest także Rzeczna Odyseja, czyli spływy kajakowe i sprzątanie najpiękniejszych polskich rzek.

Szczegółowe informacje na temat ekologicznych akcji można znaleźć na stronie www.mniejplastiku.pl. Jest tam również edukacyjny podcast o wpływie tworzyw sztucznych na środowisko i pomysłach na rozwiązanie tego problemu.

Autor: Infoludek.pl szczecin@infoludek.pl