W głowie się nie mieści-Kuba kontra rak mózgu

Kubavs.jpg

Kim jest Kuba? Na co choruje? 

Cześć. Jestem Kuba. Częściej jednak wołają na mnie Medyk. Z medycyną nie miałbym za wiele wspólnego, gdyby nie guz mózgu tkwiący w mojej głowie. Mam 26 lat i w tym roku chciałem pojechać na Islandię. Nadal wierzę, że mi się to uda!

Dopadł mnie na zajęciach

Siedziałem na uczelni. To była chyba ekonometria. Dzień jak codzień. Był październik 2009. To wtedy dostałem pierwszego ataku padaczki. Pogotowie zabrało mnie na oddział ratunkowy. Na miejscu miałem drugi atak! Lekarze wiedzieli, że coś jest nie tak. Po wykonaniu tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego powiedzieli, że w prawej części czołowej mózgu mam dużego guza. Decyzja o operacji była natychmiastowa, ponieważ guz zaburzał wiele funkcji.

Guz usunięty, ale…

Po trzech latach od udanej operacji, zaczęły mnie męczyć kolejne epizodyczne ataki padaczkowe. W kwietniu 2015 roku przeszedłem biopsję, która wykazała że coś wciąż w mojej głowie siedzi, mimo że podczas pierwszej operacji guz został usunięty w całości.

Mniej więcej pół roku temu, gdy zaczęły się poważne i częste bóle głowy, zgłosiłem się do onkologa. Lekarz stwierdził, że badania obrazowe wykazują, że jest to glejakowatość mózgu. Trzeba to jak najszybciej operować. Ilość guzów w głowie była na tyle duża, że trzeba było podjąć leczenie natychmiast. Czas był kluczowy.

Ból nie do ogarnięcia

W grudniu 2015 przeszedłem poważną operację, wraz z wycięciem znacznej części prawego płata czołowego. Nie było już co z niego zbierać. Trzy tygodnie w szpitalu i ból, na który nie działała nawet morfina. Na domiar złego, po zbadaniu wycinków lekarze stwierdzili nagromadzenie guzów w innych partiach mózgu, których nie można już operować.

Światełko nadziei

Ale jest w tym wszystkim też dobra wiadomość! Dostałem informację od lekarzy, że są to guzy o niższym stopniu złośliwości. To raczej rzadkie w tej chorobie – wysoka czy średnia złośliwość to często kilka miesięcy życia. Mam więc szansę na powrót do zdrowia! Liczy się jednak czas.

Teraz jestem w trakcie radioterapii. Ta, podobnie jak chemia, niszczy zarówno komórki rakowe, jak i wszystkie inne. Ogrom nowotworu w głowie wyklucza kolejne operacje, gdyż nacieki znajdują się w kluczowych dla mojego życia częściach mózgu. Jedyne co może mi pomóc to leczenie nieinwazyjne.

Potrzebuję dalszego leczenia metodami alternatywnymi.

Kuba ma przyjaciół o jakich marzy każdy człowiek. To oni założyli jego stronę i rozpoczeli zbiórkę, żeby umożliwić mu leczenie i powrót do zdrowia. Walczą razem, jednak w tej walce potrzebnych jest jak najwięcej sojuszników!

Leczenie tradycyjne ogranicza się do naświetlania. I takie teraz przechodzi Kuba. Aby Kuba mógł pozbyć się pozostałych guzów i nacieków, potrzebne są jednak alternatywne metody leczenia, których koszt wynosi +/- 150 000 złotych.

Jak można pomóc Kubie?

Wpłacając dobrowolne kwoty na poniższe konto:

Zbiórkę prowadzi Europejskie Stowarzyszenie Edukacji, Kultury i Sztuki.

KRS: 0000361079

Reiffeisen POLBANK

Tytuł przelewu: Pomoc w leczeniu Kuby

Numer konta: 53 1750 0012 0000 0000 3195 8903

Wpłaty zagraniczne: PL 53 1750 0012 0000 0000 3195 8903 (swift code: RCBWPLPW)

Wpłat można dokonać również poprzez Paypal – metoda dostępna na stronie Kuby.

Przekazując 1% swojego podatku na Kubę!

Wpisz swoją deklarację PIT!

Numer KRS: 0000270809

Cel szczegółowy: Mendyka – 5878

Licytując i przekazując przedmioty na aukcje:

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=42912120

Biorąc udział w wydarzeniach charytatywnych na rzecz Kuby (można je znaleźć śledząc nasz kalendarz wydarzeń i strony Kuby).

Więcej o Kubie i jego walce:

http://wglowiesieniemiesci.org/

https://www.facebook.com/KubaKontraRak/