Jadłodzielnia, czyli bezinteresowność, która skradła serca szczecinian

Jest takie miejsce w Szczecinie,  gdzie celem działania nie jest korzyść, ale dobro innej osoby. Miejsce, w którym możesz dzielić się jedzeniem z tymi, którzy mają go za mało albo wcale. 


Jadłodzielnia znajduje się w pawilonie przy  ul. Kordeckiego na Rynku Turzyn, naprzeciwko akademika. Miejsce powstało niedawno, 24 lutego br., ale już cieszy się dużą popularnością.

Jaka była Państwa reakcja na tak duże zainteresowanie? 

Radość, prawdziwa radość, że tak się rozpowszechnia. Mamy nadzieję, że zainteresowanych będzie jak najwięcej. Otrzymujemy również telefony z innych miast, gdzie też chcą stworzyć coś podobnego. 

Przy takim zainteresowaniu na pewno brakuje rąk do pracy… 

Tak, ale zgłaszają się osoby chętne do pomocy  – są to między innymi studenci, bezrobotni. Mimo to wciąż jesteśmy otwarci na kolejne osoby – opiekunów Jadłodzielni. 

Czy jest ktoś z kim szczególnie chcieliby Państwo nawiązać współpracę? 

Starsze osoby, bezrobotne… Właściwie to każdy, kto ma wolną godzinę lub dwie w tygodniu, każdy kto może poświęcić chwilę czasu. 

Tych, którzy pomagają autorzy inicjatywy nazywają „ratownikami żywności”. Takim ratownikiem może zostać każda osoba, która ma ochotę dotrzeć do cukierni, baru, restauracji albo po prostu sama chciałaby podzielić się jedzeniem z własnej lodówki. Przynosić można niemal  wszystko, nawet potrawy sporządzone w domu. W tym ostatnim przypadku trzeba pamiętać o tym, że jedzenie musi być w zamkniętym opakowaniu np. słoiku z opisem, co to jest oraz datą sporządzenia. W jadłodzielni nie zostawimy  surowego mięsa, alkoholu, produktów zawierających surowe jaja oraz oczywiście, produktów przeterminowanych.

Może zbyt wcześnie by o tym mówić, ale czy planują Państwo dalsze kroki w swojej działalności? Czy w ogóle przez chwilę pojawiła się taka myśl, patrząc na zainteresowanie? 

Mamy nadzieję, że inne osoby zainspirują się nami i otworzą inne punkty w Szczecinie, tak jak my zainspirowaliśmy się podobną inicjatywą w Toruniu. 

To od tego się zaczęło – filmu z jadłodzielni w Toruniu, który zainspirował grupę znajomych, autorów inicjatywy, do stworzenia czegoś podobnego w Szczecinie. Losy Jadłodzielni można śledzić na Facebooku, gdzie na bieżąco podawane są godziny otwarcia oraz informacje odnośnie działającej obok – ciuchodzielni, działającej na podobnych zasadach.