Jednym z owoców pilotażowego projektu „Innowacyjny Szczecin” jest pomysł na lustro. I to nie byle jakie lustro – interaktywne! Wprawdzie pierwotnie produkt miał być przeznaczony dla osób indywidualnych, to jednak jego twórcy znaleźli całkiem inne zastosowanie.


Skąd pomysł na projekt interaktywnego lustra?

Projekty były różne – mówi Łukasz, współtwórca koncepcji. – Zaczęło się od urządzenia do malowania paznokci, a skończyło się na interaktywnym lustrze. Na pomysł wpadliśmy razem – razem, czyli z czwórką pozostałych osób: z Wiktorią, Michaliną, Gabrielem oraz Szymonem, uczniami pierwszej klasy technikum informatycznego w Zachodniopomorskim Centrum Edukacji Morskiej i Politechnicznej. To właśnie Szymon znalazł coś podobnego w Internecie. – To, co znaleźliśmy, było dla nas inspiracją.

Czym więc projekt różni się od tego, co już istnieje?

Tamten produkt jest kompatybilny tylko z kilkoma aplikacjami – tłumaczy Łukasz. – Nasz projekt służy do wyświetlenia reklam.
W gastronomii, oczywiście – dodaje Szymon.
I w hotelarstwie – dopowiada Łukasz.

Jeśli projekt uda się rozwinąć, klienci będą mieli do niego dostęp, będą mogli go używać w różny sposób. Co to znaczy?

– Lustro posłuży nie tylko do wyświetlania reklam. Będzie służyć do składania zamówień lub zajęcia czasu w trakcie, gdy na przykład czekamy w restauracji na jedzenie.
Myśleliśmy też nad możliwością uzyskania rabatu – mówi Wiktoria. – Oglądasz reklamę i dostajesz rabat.
Takie lustro może też się znaleźć w przebieralniach w sklepach z odzieżą – dodaje Michalina. – Tam też mogą być obniżki za kliknięcie w reklamę. Coś jak w grach.
30 sekund, ale dużo można dzięki temu zyskać – przekonuje Wiktoria.

Choć sam prototyp jeszcze nie powstał, projekt już cieszy się dużym zainteresowaniem. Zespół uczniów miał okazję pojawić się na Targach Gastronomicznych, które odbyły się w maju na terenie hali Azoty Arena.

O dziwo, było bardzo duże zainteresowanie, byliśmy naprawdę zdziwieni – opowiada Szymon. – Jedna firma wykazała duże zainteresowanie naszym projektem. Musimy jedynie wyprowadzić kilka poprawek, zgodnie z ich potrzebami.
Gdy produkt będzie gotowy, mamy się do nich odezwać – dodaje dumnie Gabriel.

I pomyśleć, że na samym początku przychodzili na zajęcia „Warsztatów Kreatywności” jak na każde inne – bez większego entuzjazmu. Jak zgodnie wszyscy zapewniają, wszystko się zmieniło po kilku godzinach lekcyjnych.

W sumie to dużo zależy od nauczyciela, od tego jak prowadzi lekcje – mówi Gabriel.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Projekt „Innowacyjny Szczecin” prowadzony był w waszej szkole przez ostatni rok szkolny. Po tych kilku miesiącach z pewnością możecie stwierdzić, co właściwie wam dał ten program?

Kreatywne myślenie! – dziewczyny niemal krzyczą chórkiem.
Zajęcia zmieniają tok myślenia – kontynuuje Wiktoria. – Pobudzają kreatywność.
Uczymy się pracy zespołowej – mówi Gabriel.
To, że my pracujemy w tym zespole, to nie znaczy, że siebie wybraliśmy – dodaje Michalina.
To był przypadek – wtrąca Szymon.
I okazało się, że dobrze się dobraliśmy! – stwierdza pewnie dziewczyna. – Bo jesteśmy w stanie stworzyć coś razem.

Gdybyście mieli zachęcić innych do wzięcia udziału w tych zajęciach… Co byście im powiedzieli?

Łukasz: Przede wszystkim to, że uczestniczenie w tych zajęciach może przynieść jakiś efekt, że cokolwiek z tego będziemy mieli. Odnoszę się w tej chwili do szkoły – nie przychodzę tutaj po to, aby dostać piątkę czy szóstkę. Przyszedłem tutaj, aby się czegoś nauczyć. I jeśli nawet komuś się nie uda stworzyć jakiegoś projektu na tych zajęciach, może jeśli nam się nie uda na tym projekcie zarobić, to zawsze będziemy mieli doświadczenie. Doświadczenie, które może nam się przydać w przyszłości, może pozwoli nam na rozkręcenie czegoś własnego.
Michalina: Zawsze wyciągnie się coś więcej będąc dwie godziny tutaj, na zajęciach, niż w domu przed telewizorem czy przy telefonie.
Wiktoria: Myślę, że jeżeli ktoś ma chociaż odrobinę chęci rozwoju to jak najbardziej te zajęcia są dla niego.
Gabriel: Faktycznie, zajęcia są dla wszystkich, którzy chcą się rozwijać. Każdy, kto ma jakieś tam ambicje przyjdzie na te zajęcia.
Szymon: Gdyby nie te zajęcia, to w ogóle byśmy nie pomyśleli żeby zacząć coś takiego. Nie wspominając już o tym, że sami z siebie nie stworzylibyśmy takiego zespołu…

Już wkrótce na naszej stronie pojawi się kolejny artykuł o możliwościach jakie niesie za sobą projekt „Innowacyjny Szczecin”. Będzie on po wakacjach kontynuowany w ZCEMiP. – Planujemy zorganizowanie Warsztatów Kreatywności dla kolejnego rocznika pierwszoklasistów, a najbardziej kreatywnym drugoklasistom chcemy zaproponować zajęcia Koła Innowatorów i Wynalazców, aby mogli dalej rozwijać swoje projekty – mówi dr inż. Michał Twardochleb, koordynator pilotażu. – To nadal jedyna placówka w mieście, w której będą prowadzone takie zajęcia, ale może w przyszłości uda się zainteresować decydentów rozszerzeniem dostępności warsztatów, aby objąć nimi także inne szczecińskie czy zachodniopomorskie szkoły. Dotychczasowe efekty wskazują, że warto!

Zobacz również:

Szczeciński projekt, którego efekty przerosły oczekiwania