Historia symboli świątecznych

Święta, oprócz wymiaru religijnego, mają także charakter rodzinny. Z tego powodu część obrzędów i zwyczajów nie wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej, lecz z innych kręgów kulturowych.

Opłatek, choinka, kolacja wigilijna – to jedne z częstszych skojarzeń ze świętami Bożego Narodzenia. Obecność tych symboli wzmacnia wyjątkowość świątecznych dni. Święta, oprócz wymiaru religijnego, mają także charakter rodzinny. Z tego powodu część obrzędów i zwyczajów nie wywodzi się z tradycji chrześcijańskiej, lecz z innych kręgów kulturowych.

Dobrym przykładem jest tutaj choinka, która nie ma nic wspólnego z kulturą chrześcijańską ani słowiańską. Drzewo iglaste jest uważane za symbol życia i odradzania się, trwania i płodności. Tradycja dekorowania drzewka narodziła się w Alzacji i szybko stała się popularna także w protestanckich Niemczech. Nieco później obyczaj ten przejął Kościół katolicki i choinka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli świątecznych. W Polsce tradycja ta pojawiła się za sprawą niemieckich protestantów w okresie zaborów.

Także symbolika ozdób choinkowych ma swe korzenie w tradycji ludowej. Gwiazda Betlejemska, umieszczana na szczycie drzewka, miała pomagać w powrotach do domu z dalekich stron. Oświetlenie choinki miało bronić przed złymi mocami i odwracać zły urok. Jabłka symbolizowały biblijny owoc i miały zapewnić zdrowie i urodę. Dzwonki zapowiadały dobre nowiny. Łańcuchy, zrobione z papieru, przypominały o zniewoleniu grzechem, a w niektórych regionach Polski uważano także, że wzmacniają one rodzinne więzi i chronią dom. Anioły miały opiekować się rodziną, a zawinięte w sreberka orzechy symbolizowały dobrobyt i siłę.

Dzielenie się opłatkiem jest zwyczajem spotykanym w Polsce, na Słowacji, Litwie, Białorusi, Ukrainie, w Czechach i we Włoszech. W wymiarze symbolicznym oznacza dzielenie się Bożą Miłością. Łamanie się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej wyraża chęć bycia razem – jest to symbol pojednania i przebaczenia. Tradycja ta ma swoje korzenie w początkach chrześcijaństwa, gdy była symbolem komunii duchowej członków wspólnoty. Na wigilijną mszę przynoszono chleb, który następnie błogosławiono i dzielono między sobą. Zabierano go także do dla chorych i tych, którzy nie mogli pojawić się w kościele.

Kolacja, do której zasiadamy po pojawieniu się na niebie pierwszej gwiazdki (na pamiątkę gwiazdy prowadzącej Trzech Króli do stajenki) składa się z dwunastu potraw. Symbolizują one liczbę apostołów, którzy zasiedli z Jezusem do ostatniej wieczerzy. Zgodnie z tradycją, aby zapewnić sobie szczęście w nadchodzącym roku, należy spróbować każdego dania.

Najważniejszą potrawą jest ryba, która przypomina o chrzcie, zmartwychwstaniu i nieśmiertelności Jezusa. Zjedzenie jej podczas wieczerzy wigilijnej było gwarancją zdrowia i dostatku. Na stole wigilijnym powinien pojawić się barszcz czerwony, a także pierogi z kapustą – spożywanie buraków miało zapewnić długowieczność, a kapusta, według dawnych wierzeń, potrafiła odrodzić życiodajną siłę. Wigilijna kolacja powinna składać się także z płodów ziemi, a w wielu kulturach za magiczne dary ziemi uważało się grzyby. W wigilijnym menu nie może zabraknąć także potraw z makiem, gdyż miał on zapewnić dostatek w domu. Miód spożywany w dniu wigilii miał zapewnić pomyślność, długie życie i przychylność sił nadprzyrodzonych, owoce były symbolem płodności i witalności, natomiast orzechy od wieków symbolizowały tajemnicę, pieniądze i płodność.

AF